Tego wieczoru Rosalind weszła do małego, gwarnego baru.
Ubrana była w stonowany, czarny garnitur sportowy i zajęła miejsce w kącie. Kobiety w tym lokalu były ubrane skąpo, z grubym makijażem. Rosalind wyglądała groteskowo, jak złodziejka na balu.
Po chwili poczuła na szyi ciepły oddech przesiąknięty alkoholem.
Uniosła wzrok i zobaczyła siedzącego blisko mężczyznę, którego dobrze znała. Jego per






