„Czkawka… Naprawdę jesteś Futrzakiem!” – twarz Belli była zarumieniona od alkoholu, a jej uśmiech promienny.
Mężczyzna uśmiechnął się lekko. W tej chwili chłód w jego oczach zniknął. Lewe ramię wciąż obejmowało jej smukłą talię, prawą ręką poprawił okulary.
Nie słyszał tego przezwiska od dawna.
Nawet ojciec przestał go tak nazywać. Niespodziewanie Bella była równie dzika i nieokiełznana jak za






