Steven odparł: „Panna Bella już poszła spać, panie Thompson…”
„Steven, coraz bardziej nabierasz tupetu, co? Zaczynasz spiskować z Bellą, żeby mnie okłamywać?”
Asher rzadko okazywał złość, ale kiedy był wściekły, budził grozę. „Nie będę się powtarzał. Daj Bellę do telefonu. Inaczej o świcie nie będziesz już jej sekretarzem.”
Serce Belli waliło jak oszalałe. Była przerażona. Szybko przejęła telef






