"Córka? Moja... Córka?!" Rosalind nie mogła powstrzymać drżenia na samą tę myśl. Czuła się, jakby dwa młoty kowalskie bezlitośnie waliły jej w skronie. W jej umyśle kołatała się tylko jedna myśl: "Dlaczego! To miało być sekretem!"
Kiedy ta wiadomość wyszła na jaw, dziewczyna zdawała się ją przypominać coraz bardziej!
"To niemożliwe... Niemożliwe!" mamrotała Rosalind do siebie, jakby była pod wpł






