Wielkie, imponujące wrota otworzyły się z rozważną gracją, pozwalając samochodowi niespiesznie wjechać w kierunku zamku w stylu średniowiecznej Europy.
Gdy samochód się zatrzymał, Jace i Clarice wysiedli jako pierwsi. Wkrótce potem z auta wysiadł Grant, jego długie nogi z nonszalancką gracją postawiły go na ziemi.
Jego ostre, wyrafinowane rysy nie zdradzały żadnych emocji, ale z jego ciemnych oczu






