Złoty irys był symbolem zwycięstwa.
– Pani Bello, mamy jeszcze czas. Na pewno zdążymy na konferencję prasową! – Oczy Stevena były pełne determinacji, gdy wcisnął pedał gazu do dechy.
– Bezpieczeństwo przede wszystkim. – Głos Belli był spokojny, wręcz kojący. W tak krytycznym momencie wydawała się niezwykle opanowana. – Amelia zaraz urodzi, a ty niedługo zostaniesz ojcem. Teraz, gdy masz żonę i dzi






