Stary Arnold był pełen życia, radosny i rozmiłowany w pięknie. Ale ten niegdyś promienny byt runął w przepaść, nie pozostawiając po sobie śladu.
Gdy Arnold przechodził obok Ashera, nie zatrzymał się nawet na chwilę.
Z tak bliskiej odległości Asher mógł wyraźnie dostrzec okrutną, krzyżową bliznę szpecącą policzek Arnolda. Jego serce skręciło się boleśnie, agonia sprawiła, że stracił wzrok, a jego c






