Ian wstrzymał oddech, wpatrując się w zabarykadowane drzwi toalety, a plecy miał zalane zimnym potem.
W tym momencie oczy Justina były pełne łez, jego wzrok nieobecny, a świadomość odpływała.
Jeśli nikt nie będzie go chronił podczas odstawienia, będzie niczym baranek ofiarny, czekający na rzeź.
Oczy Iana stały się przekrwione. Zacisnął zęby, chwycił mopa i ruszył w stronę drzwi. "Kto tam?!"
"Ian,






