**SOPHIA**
Gdy już miałam z niego zejść, nagle włączył prysznic i lodowata woda zalała mnie. Wydałam zduszony okrzyk zaskoczenia, bo zupełnie się tego nie spodziewałam.
Mimo to nie pozwolił mi zejść. Woda lała się na nas oboje. W tej chwili moje serce waliło jak oszalałe. Wpatrywałam się w niego z góry, obejmując go ramionami za szyję.
Chociaż woda była lodowata, nie reagował; raczej wpatrywał się






