**SOPHIA**
Tydzień później.
W końcu nadszedł ten dzień, a z informacji uzyskanych z granicy wynikało, że bitwa jest blisko.
– Moja Luno, jesteś ze mną?
Spojrzałam na niego i skinęłam głową. Zawsze jestem gotowa.
Spojrzałam w bok, gdzie stał obok mnie Ezra.
– Poradzimy sobie, Alfo, ogarnę to – zapewnił Ezra z uśmiechem.
Odpowiedziałam mu uśmiechem. Wtem wybiegła Rachel.
– Mogę iść z wami? – zapytał






