languageJęzyk
Strona główna/Pomścić/ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA/Rozdział 3: Poślubiona Królowi

Rozdział 3: Poślubiona Królowi

Autor: Emilyyyyy4 cze 2025

SOPHIA

Co to było? Partner? Jaki partner?

– Czy to nie Król Alfa? – usłyszałam czyjś szept. Król Alfa? Co on tu robi?

– Witam, W… Wasza Wysokość. – usłyszałam drżący głos Bianki.

Wszyscy chórem powtórzyli: – Witamy, Wasza Wysokość!

To nie żart, to naprawdę był Król Alfa. Chciałam zerwać się z ziemi, ale nogi odmówiły mi posłuszeństwa i upadłam z powrotem na podłogę.

– Możecie wstać – jego głos był łagodny, a zarazem głęboki i kojący.

Chwileczkę, czy mój wilk właśnie wykrzyczał te słowa do Króla Alfy? Niemożliwe! To musi być pomyłka.

– Przybyłem na przyjęcie urodzinowe córki mojego dobrego przyjaciela, ale nie spodziewałem się, że zostanę wplątany w swatkę z moją własną partnerką.

– Co?! – w sali natychmiast wybuchła panika.

W tej chwili miałam ochotę, żeby ziemia się otworzyła i mnie pochłonęła.

Wtem usłyszałam kroki zbliżające się w moją stronę.

– Tylko nie tutaj. Tylko nie tutaj, proszę…

– Miło mi cię poznać, moja Luno – powiedział, a jego słowa zabrzmiały tuż przy moim uchu.

– Chodź, pomogę ci wstać – nagle mocno chwycił mnie za ramię.

W chwili, gdy nasza skóra się zetknęła, poczułam iskry na całym ciele. Jak to się stało? Derek był moim partnerem, chociaż mnie odrzucił. Jak to możliwe, że w ciągu dwóch lat pojawił się kolejny partner, i to akurat Król Alfa!

**

– Wasza Wysokość, przepraszam za to, czego byliście świadkiem, ale zapewniam, że w naszej watasze nie zawsze tak jest – usłyszałam głos Alfy Stalliona.

Jak on mógł tak powiedzieć?

– To zdumiewające. Czy chcecie mi powiedzieć, że nie macie pojęcia, że niewidoma członkini waszej wataszki jest prześladowana na waszym własnym terenie?

– Wasza Wysokość, naprawdę przepraszam za to wszystko. Gdybym wiedział, zatrzymałbym to szaleństwo, zanim doszło do tego punktu. Przecież to ja ją uratowałem i uczyniłem moją drugą córką.

Podczas gdy to wszystko się działo, Alfa mocno trzymał mnie za rękę, a ja drugą ręką trzymałam się mojej laski. Moje serce waliło jak oszalałe. Nigdy nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.

– Skoro już do tego doszło, mogę powiedzieć tylko jedno, więc słuchajcie uważnie.

– Słuchamy, Wasza Wysokość.

– Skoro Zofia jest moją partnerką, to naturalne, że zabiorę ją ze sobą do mojej watachy.

Natychmiast zacisnęłam dłoń na lasce w całkowitym szoku. Okazało się, że nie tylko ja zareagowałam, ale wszyscy obecni. Słyszałam ich szepty i westchnienia.

– A… ale, Wasza Wysokość, sądzę, że jesteście świadomi stanu Zofii. To znaczy, w jej sytuacji, nie jestem pewien, czy będzie królową godną Waszego panowania.

– Bezczelność! – ryknął Król Alfa w gniewie, powodując, że wszyscy zadrżeli ze strachu.

– Jak śmiesz tak mówić o mojej partnerce!

– Przepraszam, Wasza Wysokość. Chciałem tylko wy-

– Nie potrzebuję twoich wyjaśnień!

To przyniosło mi wielką ulgę. O mój Boże! Bogini Księżyca w końcu o mnie pamiętała. Wreszcie ktoś wyciągnie mnie z lochu zwanego watahą, a zrobi to nikt inny jak król. Nie potrafię wyrazić, jak bardzo jestem w tej chwili szczęśliwa.

– Cóż, powinienem wam podziękować za lata, w których się nią opiekowaliście. Od teraz ja będę za nią odpowiedzialny.

Nagle poczułam, jak pochyla się bliżej mnie.

– Pozwól mi na to – oświadczył, a następną rzeczą, jaką poczułam, było to, że podnosi mnie z ziemi i bierze w swoje silne ramiona.

Wydałam z siebie ciche westchnienie, podobnie jak wszyscy w domu watahy.

– Zabieram moją partnerkę do domu, żegnaj, Alfo Jasperze.

Teraz, kiedy byłam w jego ramionach, moje serce zabiło szybciej i poczułam się bardzo niezręcznie.

– Zrelaksuj się i obejmij mnie – wyszeptał mi do ucha, co sprawiło, że zadrżałam.

– A… ale moja laska – wymamrotałam.

– Nie potrzebujesz jej. Zapewnię ci lepszy sposób poruszania się. Teraz zrób, jak ci każę, mała partnerko – powiedział.

Bez wahania objęłam go ramionami.

~

Nie wiem, ile czasu zajęła nam podróż, ponieważ przez większość czasu byłam pogrążona w myślach.

– Jesteśmy na miejscu, w mojej skromnej siedzibie – oznajmił obok mnie.

Wszystko w nim emanuje władzą, to mogę powiedzieć na pewno. Już wcześniej słyszałam wiele o niedostępnym Królu Alfie. Słyszałam, że każda wpływowa dama w mieście słono płaci tylko za możliwość spotkania się z nim. Nadal nie mogę uwierzyć, że to właśnie z takim mężczyzną zesłała mnie bogini.

Czy to wszystko może być jednym z moich snów? Powoli podniosłam ręce do policzków i uszczypnęłam skórę.

– Ała! – krzyknęłam w duchu, czując ból. To wcale nie jest sen.

Byłam jeszcze w samochodzie, kiedy zauważyłam, że drzwi po mojej stronie otworzyły się, i poczułam ręce mojego partnera, które owinęły się wokół mojego ramienia i pod moimi nogami, gdy wyciągnął mnie z samochodu i ponownie wziął w ramiona.

Gdyby to miał być sen, nie chciałabym się z niego budzić. To zbyt piękne, żeby było prawdziwe.

~

Następnego dnia obudziłam się na ostry dźwięk pukania do drzwi. Jestem osobą, która śpi lekko, więc budzę się na najmniejszy hałas.

Otworzyłam oczy i poczułam się trochę rozpalona. Czy to słońce?

Natychmiast zerwałam się z łóżka.

Jak długo spałam?

– Panno Zofio, mogę wejść?

Kto to był? W tamtym momencie byłam zupełnie nieświadoma otoczenia.

– Wchodzę – po tych słowach nastąpiło otwarcie drzwi.

– Dopiero się pani obudziła? Jest prawie ósma rano – oznajmiła kobieta.

– O mój Boże! Nie mogę uwierzyć, że tak długo spałam. Bianka na pewno będzie się złościć, że…

– Przepraszam, panno Zofio. Kim jest panna Bianka?

– Co?

– Przyszłam tylko poinformować, że Jego Wysokość życzy sobie zjeść z panią śniadanie. Wątpię, czy ma pani wystarczająco dużo czasu na kąpiel i ubranie się.

Jego Wysokość. O mój Boże, jak mogłam zapomnieć, że jestem teraz pod opieką mojego partnera?

– Przepraszam, że kazałam czekać Jego Wysokości, zaraz pójdę umyć twarz.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 3: Rozdział 3: Poślubiona Królowi - ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA | StoriesNook