**OGIER***
– Co? Fred i Trina?
– Tak, wyglądało na to, że też rozmawiali o czymś prywatnym. Reginaldzie, czy to możliwe, że źle zrobiłem, ufając Trinie? A ci, którzy dla mnie pracują, czyżby wszyscy mnie zdradzali?
– Wasza Wysokość, musi się Pan uspokoić. Rozumiem, co Pan przeżywa, jak nikt inny, ale to nie jest najlepsze wyjście. Musimy wszystko przemyśleć.
– Co tu jest do myślenia? W tym momenci






