**Perspektywa Ezry***
– Pomóc?
– Co? Aż tak dziwnie to brzmi w twoich uszach?
– No, tak. Nie rozumiem dlaczego, ale tak.
– Cóż, ja nie rozumiem, dlaczego tak myślisz, ale naprawdę chcę ci pomóc. Więc, może powiesz mi, co dokładnie się stało w drodze powrotnej do watahy?
Spojrzałem na niego sceptycznie. Nie żebym mu bardzo nie ufał. Ale jednak muszę być ostrożny, bo nie mogę teraz nikomu tak bardzo






