„Chory żart. Twoja śmierć to dla mnie żaden żart.” Zsunąłem się w wodę, by dłonią mocno objąć jej pośladki.
„Hmm, może dam ci się odkupić?” Jej głos był zmysłowy, gdy lizała mi ucho. Jedna z jej rąk wynurzyła się z wody i chwyciła mnie za ramiona dla podparcia, druga złapała mojego penisa. Cholera, uwielbiałem bezpośrednie kobiety.
„Możesz spróbować” – mruknąłem, gdy przycisnęła do mnie piersi i






