Minęło kilka miesięcy od śmierci Anthony’ego i Ann. Adalynn zdawała się w ogóle nie przejmować tym wszystkim. Spała spokojnie, ale z drugiej strony Alec trzymał ją między nami w łóżku. Jeszcze nie spała w swoim własnym łóżeczku. Nasz dom i domek zostały naprawione. Alec wprowadził kilka ulepszeń, ale dopiero ostatni tydzień był spokojny, z prawdziwą normalnością w naszym życiu. Żadnych robotników






