kątem oka widziałam, jak nasi wojownicy zmieniają pozycje. Mój wilk był tak wściekły, że musiałam powstrzymać ją przed warczeniem na niego. Jednak nie zamierzałam być miła. Posyłając mu uśmiech w stylu „pieprz się”, chwyciłam go za rękę, dając mu do zrozumienia, że ją przyjmuję. Zamiast tego szybko go pociągnęłam i uderzyłam prosto w nos. Krew trysnęła w tym samym momencie, gdy jego ludzie zrobil






