"Nie przytulaj tej suki!" wrzasnęła Ann, mierząc mnie zezem.
"Mów dalej, a sprawię, że druga strona będzie wyglądać tak samo. To MOJA wataha i nie będziesz mnie lekceważyć. Jeszcze jedno słowo z twoich ust i zostaniesz wygnana z tego terenu," powiedziałam, trzymając ręce wokół talii taty.
"Nie wygnasz swojego ojca!" Ann wyglądała na zszokowaną.
"Nie, jego nie wygnam. Wygnam tylko ciebie!" Tym r






