– Co ty zrobiłeś? – Penny patrzyła na mnie, jakbym postradał zmysły.
Właśnie szykowaliśmy się do zejścia na dół na grilla. Wcześniej pobiegła do domu i przyniosła nam ubrania na wieczór. Penny miała na sobie zabawną, jasnoniebieską sukienkę z bawełny. Z przodu zapinana na guziki, do tego białe tenisówki. Rozpuściła włosy, nałożyła delikatny makijaż i jak zawsze wyglądała perfekcyjnie.
Dla mnie wzi






