Ranią targały mieszane uczucia, gdy szła w stronę platformy. Nie chciała być świadkiem masakry setek, jeśli nie tysięcy ludzi.
Fakt, że byli zdrajcami, nie powstrzymywał jej przed współczuciem dla nich. Śmierć była rzeczywiście karą, na którą zasłużyli, ale nie sprawiało to, że Rania czerpała przyjemność z oglądania tego.
Zmarszczyła nos, zbliżając się do wysokiego podwyższenia, z którego roztacza






