Rzuciła się na ulicę, nie oglądając się za siebie. Bryła lodowca stopniała w jej sercu, a czarna, lodowata woda zalała jej świat.
Nie miała odwagi, by ponownie spojrzeć Jeremy'emu w twarz. Jego okrutne metody, powtarzane raz po raz, sprawiły, że jej i tak już zdewastowane ciało i umysł nie były w stanie tego dłużej znieść.
W tej chwili chciała tylko uciec.
Nawet uciec na zawsze.
Nagle z nieba






