Sean zaklął.
– Nic dziwnego, że twoi biologiczni rodzice cię nie chcieli. Tak podła osoba jak ty w ogóle nie powinna żyć na tym świecie!
Syk.
Oddech Madeline zamarł.
W ciągu ostatnich kilku lat była obrażana i kwestionowana przez wielu przechodniów i ignorantów, ale zdążyła już zdętwieć.
Jednak słysząc każde słowo, którym ją Sean obrzucał, czuła się tak, jakby tysiące cięć przecięły jej ciało i kr






