"To nic," Madeline uśmiechnęła się obojętnie. "A propos, jadł pan już kolację, panie Whitman?"
Felipe potrząsnął głową. "O co chodzi?"
"Chciałby pan spróbować mojego dzieła? Akurat gotowałam, prawie skończyłam."
Felipe lekko powąchał i naprawdę poczuł aromat pachnącego ryżu. "W takim razie, skorzystam z tej propozycji."
Madeline bardzo się ucieszyła, słysząc jego odpowiedź.
Pierwotnie planowa






