Madeline była pewna, że Jeremy doskonale wie, iż „pan Whitman”, o którym mówiła, to on sam.
Spodziewała się, że okaże choć odrobinę empatii i żalu w związku z tamtym wydarzeniem, ale usłyszała jedynie pełne pogardy prychnięcie.
„Madeline, nadal upierasz się, by przypisywać tego bękarta mojemu nazwisku. Powiem ci to jeszcze raz: ja, Jeremy Whitman, mam tylko jednego biologicznego syna i jest nim






