Madeline zacisnęła dłonie na kierownicy, obserwując znajomą twarz, która przemknęła niedaleko…
Trąb, trąb, trąb!
Klaksony samochodów ponaglających ją z tyłu wyrwały Madeline z zamyślenia. Kiedy ponownie spojrzała w górę, twarzy, którą przed chwilą widziała, nigdzie nie było.
"Czy mi się to tylko wydawało?"
Umysł Madeline na chwilę pogrążył się w oszołomieniu, ale nie zastanawiała się nad tym zbyt






