Po wszystkich wypadkach i niespodziewanych zdarzeniach, które miały miejsce, Jeremy był teraz wyjątkowo ostrożny.
Jeszcze bardziej, gdy chodziło o Madeline. Po prostu odmawiał odpuszczenia.
Otwierając drzwi, natknęli się na uśmiechniętego kelnera w mundurze.
„Najdrożsi klienci VIP, za godzinę na tarasie naszego hotelu odbędzie się bal maskowy. Szanowni goście mogą dołączyć, jeśli sobie tego życzą.






