Zaledwie na chwilę usiedli, gdy jeden zamaskowany mężczyzna po drugim zaczął zapraszać Madeline do tańca.
Pomimo fantastycznych świateł i maski na twarzy Jeremy’ego, Madeline z łatwością mogła sobie wyobrazić, jaki wyraz ma teraz mężczyzna na twarzy.
Widząc jedynie lodowaty chłód bijący z jego spojrzenia, Madeline domyślała się, jak bardzo jest wściekły. Nawet zimny napój nie ugasiłby jego gniewu.






