Nie miał żadnych oficjalnych spraw do załatwienia, ale w tej chwili odczuwał nieokreślony niepokój, będąc sam na sam z Madeline.
– Linnie, czy to możliwe, że zaczynam cię zdradzać?
– Nie.
Jeremy szybko zaprzeczył.
Nie mógł przecież zachwiać się w swoich uczuciach do Madeline.
– Tylko dlaczego, na litość boską, nagle czuję odrazę?
Jeremy nie mógł tego zrozumieć i zwalił to na ewentualne wyczerpanie






