Jeremy zatrzymał się gwałtownie. Usłyszał, jak Lillian bez przerwy woła do Madeline: „Mamusiu, mamusiu”.
Jeremy był w szoku. Lillian w końcu potrafiła powiedzieć „Mamusiu”.
Jednak nic nie powiedział. Pogładził Lillian po główce i kontynuował marsz w stronę samochodu zaparkowanego na poboczu drogi.
Kiedy Madeline zobaczyła odchodzącego Jeremy’ego, zapytała Cartera: „Jakim cudem pojawiłeś się tak pr






