Jeremy spokojnie otworzył usta i powiedział: "To Carter Gray ze Świętej Piaf, ten z królewskiego rodu."
"..." Policjant był oszołomiony tymi słowami. Następnie natychmiast zaprzeczył: "Co za bzdury wygadujesz? Pan Gray nigdy by czegoś takiego nie zrobił. Po prostu jesteś oburzający!"
Ledwo policjant skończył karcić, drzwi sali przesłuchań otworzyły się, wpuszczając pozornie bardziej doświadczonego






