Lilian została „zbesztana” przez Doca i puszczono jej to płazem dopiero, gdy obiecała, że już nigdy nie ugryzie Olivera.
Kiedy mały Oliver wrócił w ramiona Lilian, znów posłał jej szeroki uśmiech, który stopił jej serce.
Nic dziwnego, że jej mistrz tak bardzo kochał tego malucha.
Oliver był naprawdę uroczy.
Rodzina Johnsonów przygotowała posiłek. Wszyscy zajęli miejsca i wspólnie zjedli śniadan






