W przyszłości takie dobra jak Fisher Enterprise miały należeć do Caroline i ich los miał zależeć właśnie od niej. Belinda stwierdziła nawet, że byłoby przejawem absolutnej głupoty i krótkowzroczności, gdyby w dalszym ciągu traktowali Caroline tak jak do tej pory, po czym skarciła ich za to, że nie potrafią się jej przypodobać. Czyż nie zdawali sobie sprawy, że wiatry zaczęły wiać z innej strony?
A






