Ostry ból przeszył serce Sophii. Jej oczy błysnęły łzami, bo nie rozumiała, co się dzieje. Zrobiła krok w tył, a w głowie jej się zakręciło. Jej wzrok spotkał się z wzrokiem Bryana. On stał nieruchomo, obok biurka, zachowując spokój, jakby pocałunek innej kobiety chwilę wcześniej wcale go nie poruszył. W jego oczach panował spokój, gdy cicho na nią patrzył.
„C-Co się dzieje?” – szepnęła Sophia.






