Wyraz twarzy Bryana pociemniał, gdy ją usłyszał. Jego ostre oczy niemal wyrwały jej serce z piersi.
„Chciałabym móc spojrzeć na niego z taką samą obojętnością” – pomyślała.
„Wciąż o tym myślisz?” – zapytał, pocierając czoło, jakby mówiła nonsensy.
Sophia nie mogła powstrzymać śmiechu. „Przyszłam tylko poinformować cię o swoim odejściu. Nie potrzebuję idealnej pracy. Wiem, że żadna inna firma w






