Sophia wpatrywała się w bramę przez dłuższą chwilę po tym, jak Bryan opuścił taras.
Jej oczy zamrugały, gdy uświadomiła sobie, jak samotna jest. Świeże łzy spływały po jej policzkach, nawilżając ślady łez, które wcześniej na nich wyschły.
Kąciki jej ust zadrżały i zaczęła się śmiać. Odwróciła się, by spojrzeć na księżyc.
"Widziałeś jego arogancję? To ty uczyniłeś go tak aroganckim. Dlaczego dał






