Kiedy się odwróciła, zauważyła, że patrzy na nią ze zmieszanym wyrazem twarzy.
- Co tak się spieszysz? Nie widziałaś jeszcze piękna na górze. Chodźmy tam. - Powiedział, kierując się w stronę drewnianych schodów.
- Nie muszę. Nie jestem tu na wakacjach.
- Pamiętaj, że twój jeden dzień jeszcze się nie skończył.
Tupnęła nogą o drewnianą podłogę i ruszyła za nim.
Kiedy weszła do dużej sypialni, z






