"Alfa Bryan!"
Alfa Lucas podniósł głos. Jego oczy były pełne gniewu, a na twarzy malowało się wściekłe spojrzenie.
Bethany o mały włos się nie przewróciła, ale Juliana pospieszyła jej z pomocą, żeby nie upadła. Była matką i nie mogła patrzeć, jak przyszły mąż jej córki żeni się z inną kobietą.
"Dobrze, że Mili tu nie ma. Inaczej to by..."
Bryan zmarszczył brwi i przerwał jej, mówiąc:
"Wszyscy






