Kilka dni po narodzinach Benjamina, Amelia i Asher zostali w końcu wypisani ze szpitala. Kiedy wjechali na podjazd swojego domu, Amelia spojrzała na Ashera z zmęczonym, ale zadowolonym uśmiechem.
– Nie mogę uwierzyć, że jesteśmy w domu – powiedziała cicho, spoglądając na Benjamina, który był wygodnie otulony w swoim foteliku samochodowym.
Asher zaparkował samochód i odwrócił się do niej. – Ja też






