Pewnego wieczoru Asher zaskoczył Amelię spokojną kolacją w domu. Świece migotały na stole, w tle grała cicha muzyka, a w domu panowała niezwykła cisza, Benjamin zasnął wcześnie. Amelia uśmiechnęła się, zajmując miejsce. – Miło z twojej strony.
Asher uśmiechnął się z przekąsem. – Byłaś tak zajęta martwieniem się o wszystkich innych. Pomyślałem, że nadszedł czas, aby przypomnieć ci, że masz prawo od






