Asher odwrócił się do Amelii. Siedziała na podłodze, szlochając w malutkie ramię Benjamina. Asher uklęknął obok niej, obejmując ich oboje.
"Odzyskaliśmy go," wyszeptał. "Odzyskaliśmy go."
Amelia wydała z siebie zduszony szloch. Jej koszmar w końcu się skończył. I nigdy więcej nie pozwoli nikomu zabrać jej rodziny.
Deszcz uderzał mocno o okna domu Amelii, odzwierciedlając burzę w jej sercu. Siedzia






