Kiedy przyjęcie dobiegło końca, Amelia siedziała z Chloe, Emily i Carterem, obserwując wychodzących gości.
– To był najlepszy dzień w życiu – westchnęła Amelia szczęśliwie.
– Wiedziałyśmy, że ci się spodoba – powiedziała Chloe.
Emily szturchnęła ją. – A teraz nie masz wymówki, żeby mówić, że nie pozwalamy ci się bawić.
Carter uśmiechnął się złośliwie. – Nadal twierdzę, że Asher musi popracować nad






