– Nie biorę wolnego – powiedziała Amelia, gdy tylko wrócili do domu.
Asher zatrzymał się jak wryty.
Powoli się do niej odwrócił, z wyrazem twarzy nie do odczytania. – Co właśnie powiedziałaś?
– Powiedziałam, że nie…
– Amelia. – Jego głos był niebezpiecznie spokojny. – Lekarz właśnie ci powiedział, że jeśli nie odpoczniesz, mogą wystąpić komplikacje. Naprawdę stoisz tu i mówisz mi, że zamierzasz to






