Noc była niezwykle cicha. Zbyt cicha.
Amelia leżała w łóżku, wpatrując się w sufit.
Przez cały dzień czuła się nieswojo, jakby coś czaiło się w tle, tuż poza zasięgiem.
Asher coś ukrywał.
Zauważyła drobne rzeczy.
To, jak częściej sprawdzał telefon, jak wracał do domu później niż zwykle i jak jego uśmiech nigdy więcej nie docierał do jego oczu.
A dziś wieczorem ledwo odezwał się słowem, zanim posze






