W szpitalu Amelia wciąż się nie obudziła. Tonął. Z każdą sekundą bez niej pogrążał się coraz głębiej w gniewie, żalu i rozpaczy. Asher siedział przy niej, mocno ściskając jej dłoń, przykładając do niej czoło.
"Mam ją," szepnął. "Trisha jest teraz w więzieniu. Nie może ci już skrzywdzić."
Żadnej odpowiedzi.
Tylko jednostajne piknięcie aparatury.
Asher wypuścił z drżeniem powietrze. "Musisz się obud






