Asher wpatrywał się w wiadomość, zaciskając dłonie na telefonie. Puls dudnił mu gwałtownie w skroniach.
Ktokolwiek wysłał tę wiadomość, nie tylko groził już Amelii. Ostrzegał jego.
Bezpośrednie wyzwanie.
Jego pierwszym odruchem było zadzwonić do Jamesa i namierzyć numer, ale wiedział, że to kolejna ślepa uliczka. Ci ludzie byli ostrożni. Sprytni.
A to oznaczało tylko jedno.
Byli bliżej, niż myślał






