Pukanie do drzwi przerwało ciszę. Nie podniósł głowy. – Jeśli przyszedłeś mi powiedzieć, żebym wracał do domu, oszczędź sobie wysiłku.
– Nawet bym o tym nie pomyślał.
Głos był znajomy.
Napięty.
Ostrożny.
Asher gwałtownie podniósł głowę i jego wzrok spotkał się z osobą, którą najmniej chciał widzieć.
Tristan.
Tristan stał w drzwiach, z nieczytelną twarzą. Najpierw spojrzał na Amelię, zaciskając szc






