Serce Ashera opadło. Nie mógł jej stracić. Nie pozwoli jej odejść. Siedząc tam, trzymając ją za rękę, nie mógł jednak ignorować ciężaru wszystkiego innego, co ciągnęło go w każdym możliwym kierunku. Przez lata podejmował niezliczone decyzje, ale żadna z nich nie była tak bolesna jak ta, którą musiał podjąć teraz.
Jego telefon zawibrował w kieszeni, przerywając ciszę. To była wiadomość od Chloe.
*„






