Spojrzał na jej bladą twarz i przełknął z trudem ślinę.
– Staram się teraz być lepszy. Nie tylko dla Benjamina. Dla ciebie też. Żałuję, że mniej słuchałem. Krócej cię przytulałem. Wracałem później do domu. Nie mogę zmienić przeszłości, Amelio, ale jeśli się obudzisz… nigdy więcej nie wezmę ani jednego dnia z tobą za pewnik.
Siedział przy niej godzinami, po prostu rozmawiając. Opowiadał o szkolnych






