Punktem zwrotnym okazała się późna noc, kiedy Asher siedział w swoim biurze, wpatrując się tępym wzrokiem w leżące przed nim papiery. Jego umysł nie był już w stanie tego przetworzyć. Ciało drżało z powodu nieprzespanych nocy i nieustającej presji. Od godzin, a może i dni, z nikim nie rozmawiał. Cisza była przytłaczająca.
„Może się do tego nie nadaję” – pomyślał z goryczą. Był tak pewien, że da so






