Ignorowała go i dalej czytała. Niektórzy ludzie naprawdę wierzyli Trishy.
Jak?
Jak mogli nie widzieć prawdy?
To ona była terroryzowana. To ona żyła w strachu. A jednak Trisha tak łatwo odwróciła sytuację.
Asher gwałtownie wypuścił powietrze i wyrwał jej telefon z ręki, kładąc go na blacie.
– Nie będziesz tego robić – powiedział stanowczo. – Nie pozwolisz jej wejść ci do głowy.
Amelia podniosła na






