Spokojny wzrok Liese współgrał z jej oszałamiającą urodą. W miękkim świetle wyglądała oszałamiająco pięknie w czerwonej sukni.
Jej smukłe palce musnęły liny huśtawki. Mocniej je ścisnęła, odwracając wzrok od Jacoba.
Z sali bankietowej dochodziło ciche brzmienie wiolonczeli, niczym rzeka płynąca przez cichą noc. To studenci wydziału muzycznego Uniwersytetu Alden dawali koncert.
Zerkając na zegar






